Żyjemy w XXI wieku. Istnieje pluralizm mediów. Różne mniejszości odnajdują wspólny język. Z tego powodu rozmawia punk z hipisem o detoksie. Jeden ich kolega, anarchista, właśnie jest na odtruciu.- Detoks to nic przyjemnego – mówi punk do hippisa.- A skąd masz takie informacje, jak to jest mieć tak zwaną detoksykację? – powątpiewa hippis.- Detoksykację? Co ty do mnie mówisz? W jakim języku? Narąbałeś się czy jak???- Tak się mówi na detoks. Jedynie my, idioci, mówimy detoks. Pozostali, lekarze, określają to detoksykacja – tłumaczy hippis punkowi.- Ty wykorzystałeś to słowo, nie jesteś idiotą? – wzrusza się punk.- Debilem, idioto!! – krzyczy hippis.- Aha – grzecznie odpowiada punk, gdy hippis krzyczy. Żyjemy w XXI wieku, mamy pluralizm mediów, różne mniejszości narodowe, religijne posiadają wspólną płaszczyznę komunikacji. Tworzy się nowa jakość. Punk chce być wierny duchowi jego czasów, pragnie być na topie.- Dokładnie – odpowiada hippis, któremu bardzo pasuje uległość punka. Gładzi się po brodzie i mężczyźni rozmawiają dalej.- No to myślę, że detoks mieć to ciężka sprawa – powtarza punk.- Tylko za dużo nie główkuj, bo będziesz myśliwym.- Jednak myśliwy dość ciekawe życie ma.- A filozof?- On to ma podobnie jak odtruwany człowiek. Przechlapane. Poza tym spytamy się Kadiego, tego anarchisty, jak wróci. Jak się czuł, jak to wytrzymał i czy ma zamiar nadal ćpać.- Jednak nie myśl za dużo, ponieważ zostaniesz filozofem – przede wszystkim. A ponadto Adi już wrócił. Odtruli go, umieścili w ośrodku odwykowym, a on stamtąd nawiał. Spotkałem go raz zaćpanego jak siedział na podłodze w autobusie.